Twarze Festiwalu 7xGospel – Nu Revelation Singers

Nu Revelation Singers, fot. Wojciech Bednarczuk
Początki Nu Revelation Singers były dość nietypowe. Zespół powstał w 2005 roku na potrzeby jednego koncertu, jako zastępstwo muzyków na stałe współpracujących z Colinem Vessellem. Jednorazowy projekt zainspirował wokalistów i wzbudził chęć kontynuowania współpracy. Dzięki temu przypadkowemy spotkaniu
9 oryginalnych osobowości połączyło swe talenty, możliwości i umiejętności. Koncerty tego niepowtarzalnego kolektywu zaskakują wysoką klasą wykonawczą, oraz energią porywającą publiczność.Nu Revelation Singers można usłyszeć na solowym albumie Colina Vassell Here I Am Again. Artyści występowali dotychczas w Wenecji, Polsce, Danii, Włoszech, Czechach oraz podczas licznych koncertów w Wielkiej Brytanii.

Podczas tegorocznego Festiwalu Nu Revelation Singers wystąpią podczas koncertu Gospel Nocą, który odbędzie się w Hali Gordzkiej Galerii Krakowskiej 22.10 o godzinie 22:30.

1 KOMENTARZ + DODAJ KOMENTARZ

  • Chciałbym się podzielić jedną refleksją na temat muzyki gospel w Polsce. Przede wszystkim chwała Wam za to, że w ogóle jesteście. Dzięki Wam może przyjdzie w naszym kraju kiedyś czas, że w kościele podczas niedzielnej mszy świętej nikogo nie będzie dziwiła perkusja, gitara basowa, saksofon i chór gospel oczywiście. Ale mam wrażenie, że dopiero raczkujemy jeżeli chodzi o ten gatunek muzyczny. Naturalnie gospel ma wiele odmian. Ja najbardziej zafascynowany jestem tym jak śpiewają w Stanach Zjednoczonych. To jest prawdziwy „power”. Nie twierdzę, że tej energii nie ma na Waszych koncertach, ale czegoś mi jeszcze brakuje. Nigdy w Polsce nie spotkałem się z określeniem „shout music” czy „praise break”. To nieodłączne elementy repertuaru występów amerykańskich chórów gospel. To chwile gdy ludzie wpadają w rodzaj „tanecznego transu”. Pamiętam jak kiedyś goszczący w Krakowie Harlem Gospel Choir dał kilkuminutową próbkę takiej muzycznej torpedy. „A teraz zobaczcie jak świętuje się niedzielę w Nowym Jorku” – zapowiadali na koncercie w Auditorium Maximum. „When I think about Jesus what He’s done for me When I think about Jesus how he set me free I could dance, dance, dance all night” – śpiewali. Wtedy się nie tylko klaszcze, ale w zawrotnym tempie porusza nogami (istnieje nawet taniec do „shout music”). Póki co mogę cieszyć swoje oko, uszy i duszę nagraniami zza oceanu: http://www.youtube.com/watch?v=0l7YIHAG79M

    pozdrawiam gorąco,
    Marcin

Chcesz coś dodać? Zostaw komentarz!